cukromierz.

dzisiaj dostałem nowy glukometr w sumie to jedna z niewielu rzeczy ofiarowanej przez en-ef-zet;

mam nadzieję, że dzięki niemu moja choroba będzie nieco dokładniejsza.

już przywykliśmy, że nasz krajowy rynek zalewają sprzęty sklasyfikowane w innych państwach jako śmieci. stanowimy swoisty przytułek, pojawia się tutaj pewien paradoks – zdolni dystrybutorzy potrafią zarobić nawet na śmieciach.

ale dobrze nam z tym! z wyglądu przypomina nieco wysłużonego SmartScana, paski też jakoś podobne ale jest… podświetlanie! nie liczy się 450 wynikowa pamięć, nieważne piski i idiotyczne kodowanie… teraz wszyscy szaleją na punkcie tego zielonkawego ustrojstwa :-)

wydawać by się mogło, że każda firma dąży do jak największej automatyzacji i ogólnego ułatwienia życia swoim klientom. aby dostać program do przesyłania wyników z glukometru musze wypełnić kilometrowe podanie i cierpliwie czekać na maila…

Dodaj komentarz

hmm

touch mojezycie.blog

i stało się!

coś mną targnęło i stałem się posiadaczem bloga.

nie wiem co WordPress potrafi, rozgryzę Cię za dnia! teraz spać trzeba (-;

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.