dzisiaj dostałem nowy glukometr w sumie to jedna z niewielu rzeczy ofiarowanej przez en-ef-zet;
mam nadzieję, że dzięki niemu moja choroba będzie nieco dokładniejsza.
już przywykliśmy, że nasz krajowy rynek zalewają sprzęty sklasyfikowane w innych państwach jako śmieci. stanowimy swoisty przytułek, pojawia się tutaj pewien paradoks – zdolni dystrybutorzy potrafią zarobić nawet na śmieciach.
ale dobrze nam z tym! z wyglądu przypomina nieco wysłużonego SmartScana, paski też jakoś podobne ale jest… podświetlanie! nie liczy się 450 wynikowa pamięć, nieważne piski i idiotyczne kodowanie… teraz wszyscy szaleją na punkcie tego zielonkawego ustrojstwa
wydawać by się mogło, że każda firma dąży do jak największej automatyzacji i ogólnego ułatwienia życia swoim klientom. aby dostać program do przesyłania wyników z glukometru musze wypełnić kilometrowe podanie i cierpliwie czekać na maila…